Najbardziej fascynuje mnie to, jak wiele można odkryć, pracując z twarzą. Widzę w niej nie tylko skórę i rysy, ale też ślady codziennych nawyków, napięć i emocji. Zaciśnięta szczęka, napięty kark, uniesione ramiona — dlatego moja praca z twarzą zawsze zaczyna się od spojrzenia na całą osobę.
Specjalizuję się w manualnych terapiach twarzy. Łączę różne techniki, aby dokładnie pracować z napięciami, modelować kontury i wspierać efekt naturalnego liftingu. Lubię tę precyzję: poznawanie tkanek, dobieranie odpowiednich ruchów i dostosowywanie zabiegu do tego, co czuję pod dłońmi oraz co mówi mi klient. Nie wykonuję każdej sesji według jednego schematu, bo każda twarz i każda osoba potrzebują czegoś innego.
To moja praca, ale również pasja, która towarzyszy mi poza gabinetem. Wciąż chcę wiedzieć więcej, poznawać kolejne metody i lepiej rozumieć ciało. Wierzę, że regularna, uważna praca manualna może stopniowo wiele zmienić — zarówno w wyglądzie twarzy, jak i w tym, jak się w niej i w swoim ciele czujemy.
Bliskie są mi również masaże głęboko relaksacyjne oraz praca z układem nerwowym, ze szczególnym zainteresowaniem nerwem błędnym. Czasem najważniejszą potrzebą osoby, która do mnie przychodzi, jest po prostu odpoczynek. Możliwość odłożenia obowiązków, rozluźnienia ramion i spędzenia chwili bez konieczności robienia czegokolwiek.
Przez lata rozwijałam swoje umiejętności na specjalistycznych kursach w Polsce, skąd pochodzę, a doświadczenie zdobywałam w klinikach w Polsce i Kopenhadze. Z każdego etapu zabrałam coś ważnego. Z czasem zapragnęłam stworzyć własne miejsce, w którym mogłabym połączyć te doświadczenia i pracować w sposób zgodny z moim podejściem. Tak powstało Manual Therapies.
Dziś tę przestrzeń współtworzą ze mną terapeuci, których wiedzę i umiejętności bardzo cenię. Uczymy się od siebie, wymieniamy doświadczenia i łączymy nasze mocne strony. Zależy mi, żeby nasze zabiegi wzajemnie się uzupełniały, a każdy klient czuł, że poświęcamy mu uwagę i dobieramy pracę właśnie dla niego.
Chcę, żebyś przychodząc do Manual Therapies, czuła, że możesz powiedzieć, czego potrzebujesz — i że ktoś naprawdę Cię słucha.